-

zkr

Komentarze użytkownika

@O wpychaniu wody z powrotem do kranu (18 września 2018 09:06)

"pobzykasz" ?
dlatego nasi piloci znalezli sie na Wyspach ?

Oj, onuce wychodza Koledze z polbutow....

zkr
18 września 2018 21:40

@My life in a bush of aliens (12 września 2018 09:23)

Matematyk to mało powiedziane. Jest to najwybitniejszy polski naukowiec XX wieku. Zaryzukuję stwierdzenie, że nie ma na świecie matematyka czy fizyka, który się z tym nazwiskiem nie zetknął. Nie ma takiej możliwości.

Z drugiej strony bardzo mało osób wie, że był to Polak, ze Lwowa, współtwóca lwowskiej szkoły matematycznej, będacej czymś unikalnym na skalę śwatową.Ale my nie potrafimy promować takich rzeczy.
Potrafimy tylko katować wszystkich swoja martylogią.

zkr
12 września 2018 19:54

@Kiszka czyli kicha (22 sierpnia 2018 09:59)

Inna ciekawostka, w temacie naszych - Steve Tyler jest wnukiem brata Floriana Czarnyszewicza, Feliksa.

zkr
26 sierpnia 2018 21:28


@Kiszka czyli kicha (22 sierpnia 2018 09:59)

> gdyby było młodopokoleniowe zainteresowanie tym rodzajem ekspresji, tymi emocjami, itd.

Zgodzam się, ale nie do końca.

Przypomniał mi się wpis Gospodarza o rewolucjach estetycznych

https://coryllus.pl/o-wojnie-propagandowej-i-sposobach-jej-prowadzenia/

Młode pokolenie często nie wie czego chce sluchać, biorą to co im się podsuwa.

W tym momencie pojawia się telewizja, radio...

zkr
22 sierpnia 2018 23:41

@Kiszka czyli kicha (22 sierpnia 2018 09:59)

"Hype!" to film o poczatkach grunge:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Hype!

Polecam.

zkr
22 sierpnia 2018 23:34

@Kiszka czyli kicha (22 sierpnia 2018 09:59)

Świetnych kapel są tysiące. To, że ich nie znamy to jest kwestia braku promocji, marketingu.
Gdyby każde większe radio miało swego Johna Peela to sytuacja może wyglądałaby inaczej.
W kwestii marketingu - czy Seattle było wyjątkowym miastem jeśli chodzi o muzykę ?
Wątpię. Ale było tam wystarczająco dużo świetnych kapel, ktoś wyczuł biznes i powstał "grunge".
Ciekawie opowiada o tym "Hype!".
 

zkr
22 sierpnia 2018 22:31

@Nasze kochane Portishead (14 sierpnia 2018 10:16)

Przepraszam, to mialo byc do @Grzeralts

zkr
14 sierpnia 2018 21:55

@Nasze kochane Portishead (14 sierpnia 2018 10:16)

Portishead to inna estetyka.
"Dummy" jest znakomite.

zkr
14 sierpnia 2018 21:53

@Nasze kochane Portishead (14 sierpnia 2018 10:16)

Zgadzam sie, najlepsze Genesis było za czasów Gabriela i Hacketta a Collins wtedy robił to co umie najlepiej, grał na perkusji.

zkr
14 sierpnia 2018 21:29

@Lubimy tylko te piosenki, które już znamy (11 sierpnia 2018 10:24)

Zdarzają się jeszcze zespoły, które potrafia zaskoczyć.
OK, nie jest to najnowsze ale polecam Madrugada "Industrial Silence".
Wychowany jestem na starym, dobrym rocku ale ta plyta "wbiła mnie w ziemię".

zkr
13 sierpnia 2018 15:56

@Jak się nazywa ta choroba? (13 sierpnia 2018 09:47)

Myślę, że chodzi też o uczucie ulgi związanej z tym, że ominęło nas coś bardzo złego.

Jeszcze cztery lata istnienia "Krainy Miłości" nad którą by świeciło Słońce Peru i mogłoby być, jak to niektórzy mówią, "pozamiatane".

Mistrz Ortografii odpada w wyborach, PiS zdobywa większóść parlamentarną a w Stanach wygrywa Trump, splot trzech bardzo istotnych czynników.
Jeszcze rok, dwa przed wyborami taka sytuacja wydawałaby się nie do pomyślenia.

Opatrzność nad nami czuwa.

Niestety trzeba być czujnym bo "siły postępu" nie odpuszczają.

Boję się, że może dojść do konfrontacji.
Poziom nienawiści po drugiej stronie jest olbrzymi.
Mają wsparcie w Europie, która jest "zaorana" przez lewacki liberalizm.

zkr
13 sierpnia 2018 15:50

@Jak się nazywa ta choroba? (13 sierpnia 2018 09:47)

Co do skowytu, przypomniał mi się pewien komentarz znaleziony gdzieś na sieci niedługo po wyborach:

"Ten jazgot...ten kwik świń odsuwanych od koryta...płacz naszych uzurpatorów zza Odry i innych "przyjaciół" zza granicy...żałoba reżimowych redaktorzyn i nieprzyjaciół narodu polskiego.... Mogę tego słuchać do końca świata i dzień dłużej."

Podpisuję się obiema rękami.

zkr
13 sierpnia 2018 15:06

@Piosenka (10 sierpnia 2018 10:06)

Co do Brytyjczyków, ciekawym zespołem są Groundhogs:

Grali kiedys z Hookerem. Chyba pod jego wpływem poszli w stronę bluesa.

zkr
11 sierpnia 2018 22:36

@Lubimy tylko te piosenki, które już znamy (11 sierpnia 2018 10:24)

Ta muzyka się nie starzeje.

Szkoda, ze Bruce'a już nie ma.

Cream to dobry przykład, ze wystarczy gitara, bas i prosty zestaw perkusyjny
ale w rękach gości, ktorzy wiedzą co z tym zrobić.

Znakomity jest późniejszy projekt Bakera i Claptona, Blind Faith.

zkr
11 sierpnia 2018 18:24

@O oszustach płaczliwych i hardych (11 sierpnia 2018 08:36)

Wydaje się, że jednym z takich "dzieł" podkręcajacych atmosferę jest serial "Opowieść podręcznej".
Nie oglądałem ale wystarczyło mi przeczytać recenzje i opinie zachwyconej ludożerki.
Uważam, że jest to kolejne, mocne uderzenie w Kościół.

zkr
11 sierpnia 2018 13:26

Strona 1 na 1.